Cox’s Bazar – dzien ostatni « Gadjo 3.0

Gadjo 3.0

Cox’s Bazar – dzien ostatni

Bla bla bla, nudy ;P

Wrocilem do Chittagongu a na jutro mam bilet do Comilli. W zasadzie w planie mialem Rangamati i Barbandan, tylko, ze tam trzeba miec permit od Chittagong Division Comissioner, 95 (albo cos okolo) Chatteswari Rd, a akurat dzis i jutro nieczynne. Nie wiem czy mi sie bedzie chcialo wracac tu trzeci raz, zobaczymy co sie wydarzy w miedzyczasie.

Filed under: Uncategorized — Gadjo @ 07:28

Mnóstwo komentarzy

RSS :: TrackBack


  1. To oni już mają koniec roku? A kiedy poczatek? Bo nie wiem, czy mam im zazdrościć ;-)

    Comment by Ela — 2010/04/25 @ 08:36

  2. Świetne zdjęcia John :)

    Chciałbym tam być z Tobą.

    Pozdrawiam.

    Comment by Robert — 2010/04/25 @ 15:39

  3. malo byc Jack :)

    Comment by Robert — 2010/04/26 @ 16:13

  4. Jack pewnie nie masz czasu na takie duperele ale dodanie komentarza tutaj kiluje mi firefoxa.

    Comment by Robert — 2010/04/26 @ 16:16

  5. piÄ™kny ten Bangladesz na Twoich zdjÄ™ciach, może i dobrze, że chwilowo nie mogÄ™ zlokalizować plecaka…

    Comment by durga — 2010/04/27 @ 18:46

  6. POczatek roku pewnie jest zaraz po koncu roku, jeden nowy rok jest bengalski, zaraz potem buddyjski, nasz narodowy katolicki pewnie tez obchodza i pewnie jeszcze pare innych
    Rob/Durga – wpadajcie, jeszcze tu troche posiedze ;)

    Comment by Gadjo — 2010/05/01 @ 05:55